Jak zarabiać więcej?

Autor |2018-07-02T14:05:15+00:0001/11/2014|E-Biznes|20 komentarzy

pieniądzeOsób, które zadają sobie to pytanie jest mnóstwo. Sposobów zarabiania we współczesnym świecie również można znaleźć bardzo wiele. W tym artykule chciałbym Ci „pokazać” jak bez dokonywania radykalnych zmian w swoim życiu zawodowym możesz zarabiać więcej, pracując dla tego samego pracodawcy, wykonując dokładnie tę samą pracę, takim samym nakładem sił… i to bez proszenia szefa o podwyżkę. Niemożliwe?

Na początek odniosę się do umowy o pracę, która będzie elementem wyjściowym dalszych rozważań na temat możliwości zwiększenia dochodu netto.

Zalety umowy o pracę

  • Względnie stała pensja – oczywiście jest ona zależna od sytuacji na rynku, ale z reguły, ze wszystkich form zatrudnienia i samozatrudnienia umowa o pracę zapewnia największą przewidywalność zarobków.
  • Względne poczucie stabilizacji życiowej – to poczucie również zależy od sytuacji na rynku, ale z reguły, umowa o pracę zapewnia największe poczucie stabilizacji życiowej (często złudne).
  • Mała odpowiedzialność za szkody wyrządzone klientowi firmy (z wyjątkiem kilku zawodów, gdzie odpowiedzialność może mieć nawet charakter odpowiedzialności karnej np. inżynier projektant konstrukcji)
  • Świadczenia socjalne wynikające z kodeksu pracy: państwowa opieka zdrowotna, emerytura (lub jak ktoś woli: obietnica emerytury), płatny urlop, płatne chorobowe, renta wypadkowa, urlop macierzyński i tacierzyński, okres wypowiedzenia, dodatkowe dni na poszukiwanie pracy po wypowiedzeniu umowy przez pracodawcę, odprawa (w niektórych przypadkach), zasiłek dla bezrobotnych (po przepracowaniu minimum 1 roku na umowę o pracę w wymiarze co najmniej najniższej krajowej pensji).

Wady umowy o pracę

  • Możliwy zakaz konkurencji – jeśli w Twojej umowie znajdzie się zapis o zakazie konkurencji, to nie wolno Ci świadczyć usług w których się specjalizujesz na rzecz innych firm.
  • Dużo niższa pensja względem innych form zatrudnienia i samozatrudnienia przy tych samych kosztach dla PRacodawcy – w dalszej części artykułu zobaczysz o jakich różnicach piszę.
  • Konieczność dojazdu do miejsca pracy – w związku z tym, że szef wynagradza Cię za pracę, a nie za efekt Twojej pracy (choć oczekuje efektów), musi mieć Cię pod stałym nadzorem, najlepiej w biurze.
  • Sztywne godziny pracy – oprócz sytuacji w których faktycznie musisz obsługiwać Klientów firmy osobiście w wyznaczonych godzinach – sztywne godziny pracy dotyczą bardziej pilnowania Ciebie w pracy niż konieczności przebywania w niej w wyznaczonych godzinach.
  • Konieczna obecność w pracy minimum 8 godzin, nawet jeśli wykonasz swoją pracę wcześniej – nie wyjdziesz wcześniej z pracy, bo przecież szef nie może pozwolić na to żebyś demotywował swoich współpracowników…
  • Większe przywiązanie do pracodawcy – tak sformalizowana umowa jak umowa o pracę nakłada szereg praw i obowiązków na pracownika, a to wywołuje konkretne koszty psychologiczne m.in. większe przywiązanie – trudniej jest się wtedy decydować na śmiałe kroki w kierunku zmiany pracy.

Ile kosztujesz pracodawcę…

…kiedy jesteś zatrudniony na umowę o pracę i jak możesz wykorzystać tę wiedzę, żeby zarabiać więcej?

Zacznę od prostych wyliczeń, które Ty możesz wykonać samodzielnie. Do wyliczeń przyjąłem następujące założenia:

  • Praca na umowę o pracę w pełnym wymiarze godzin.
  • Zarobki netto (do ręki pracownika) 2000 zł.
  • Pracownik nie jest emerytem i pracodawca odprowadza za niego składkę na ubezpieczenie społeczne w normalnej wysokości.

W celu dokonania obliczeń skorzystałem z kalkulatora wynagrodzeń znajdującego się tutaj >>>

Takie dane podstawiłem do obliczeń:

Takie dane otrzymałem:

zielony – pensja Pracownika „do ręki”.
niebieski – pensja Pracownika brutto – wpisana do umowy o pracę.
czerwony – faktyczny koszt zatrudnienia Pracownika jaki ponosi Pracodawca, wynikający tylko z umowy o pracę.

Nasuwają się następujące wnioski

  • Koszt jaki ponosi Pracodawca z tytułu samej umowy o pracę jest o ponad 67% wyższy niż pensja Pracownika „do ręki” i wynosi dodatkowe 1346,88 zł.
  • Kwota brutto nie odzwierciedla ani zarobków Pracownika, ani kosztów Pracodawcy – natomiast chętnie korzysta z niej prezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) m.in. do wyliczenia średniej krajowej i wielu innych wskaźników.
  • Całkowity roczny koszt pensji Pracownika wynosi 40 162,56 zł

Czy to już koniec kosztów pracodawcy?

Niezupełnie…

Pracownikowi przysługuje przecież urlop w wymiarze maksymalnie 26 dni roboczych w ciągu roku. To oznacza dla Pracodawcy dodatkowy koszt – przecież, ktoś musi wykonywać za niego pracę w zastępstwie (gdyby nie musiał, to oznaczałoby, że ten pracownik jest zbędny), zatem:

Koszt Pracodawcy w wysokości 3346,88 zł należy podzielić przez 20 dni (tyle średnio dni roboczych przypada na miesiąc) co daje kwotę 167,34 zł za dzień urlopu. Następnie mnożymy kwotę dzienną przez 26 dni urlopu co daje 4350,94 zł

Zatem roczna suma zobowiązań pracodawcy na ten moment wynosi:
40 162,56 zł + 4350,94 zł = 44 513,50 zł

Czy to już wszystko?

Niezupełnie…

Załóżmy, że pracownik choruje 10 dni w roku (co w naszym klimacie nie jest żadną abstrakcją, średnie dane mówią o około 15 dniach na L4 w ciągu roku): 10 dni*167,34 zł = 1673,40 zł

Zatem roczna suma zobowiązań pracodawcy na ten moment wynosi:
44 513,50zł + 1673,40zł = 46 186,90zł

Czy tym razem to już wszystko?

Nie do końca…

Żeby pracodawca mógł zatrudnić ponosi koszty procesu rekrutacji: przygotowanie i zamieszczenie ogłoszenia o pracę, czas poświęcony na rekrutację.

Zakładając, że udało się szybko znaleźć idealnego Pracownika musi jeszcze ponieść dodatkowe koszty: badania lekarskie, szkolenie BHP, przyuczenie na stanowisku pracy i inne szkolenia.

W przypadku zwolnienia pracodawca musi zapewnić płatny okres wypowiedzenia i dodatkowe dni na poszukiwanie pracy. Często dochodzi do tego również odprawa.

Do tego dochodzą koszty wynajęcia biura i wyposażenia stanowiska pracy. Gdyby zatrudniać pracownika zdalnie, to tych kosztów by nie było, natomiast pracownik i tak by ich nie poniósł, bo przecież praktycznie każdy ma komputer i płaci za Internet w domu, bez względu na to czy jest to jego miejsce pracy.

Stąd moje założenie, że taki Pracownik nie musiałby ponieść dodatkowych kosztów, które musi ponieść pracodawca).

Zatem jeśli przyjmę, że to wszystko kosztuje tylko dodatkowe 2000 zł rocznie to roczna suma zobowiązań Pracodawcy na ten moment wynosi: 46 186,90 zł + 2000 zł = 48 186,90 zł rocznie

Czyli około 4015 zł miesięcznie – nieźle, prawda?

Wnioski na tym etapie

  • Pracownik zarabia 2000 zł do ręki.
  • Pracownik kosztuje pracodawcę 4000 zł (taką kwotę przyjmę do dalszych wyliczeń).
  • Jeśli wartość pracy jaką wykonał Pracownik wynosi 4000 zł to jego Pracodawca do tego momentu zatrudnia go „charytatywnie” i utrzymuje stanowisko pracy nie dla zysku, ale po to żeby Pracownik w ogóle miał pracę – z biznesowego punktu widzenia jest to dla Pracodawcy nieopłacalne…
  • Jeśli wartość pracy jaką wykonał Pracownik przekracza kwotę 4000 zł miesięcznie, to można przyjąć, że zarabia on również dla firmy, która go zatrudnia.

Wobec tego jaka forma zarabiania pieniędzy…

… jest dla Ciebie najbardziej opłacalna z czysto finansowego punktu widzenia?

Zerknij na tabelkę:

UMOWA O DZIEŁO

czyli jak „cudownie” rozmnożyć kwotę 2000 zł nawet do 3640 zł.

Obliczyłem, że pracownik, który zarabia 2000 zł do ręki na umowę o pracę, realnie kosztuje pracodawcę około 4000 zł. Zatem wracam do poznanego już wcześniej kalkulatora i policzę ile pracownik mógłby zarobić do ręki na umowę o dzieło, nie narażając pracodawcy na dodatkowe koszty.

Dane podstawione do kalkulatora:

Wynik:

zielony – pensja Pracownika „do ręki”.
niebieski – pensja pracownika brutto wpisana do umowy o dzieło, stanowiąca równocześnie koszt zatrudnienia Pracownika przez Pracodawcę.

Jak widać, przy tym samym obciążeniu dla Pracodawcy, Pracownik zarabia 3424 zł czyli o ponad 71% więcej niż pierwotnie (1424 zł więcej).

To nie wszystko! Jeśli pracownik zastosuje 50% koszty uzyskania przychodu i przekaże prawa do utworu swojemu pracodawcy, to kwota ta wzrośnie do 3640 zł miesięcznie, czyli o 82% więcej względem umowy o pracę.

Przy umowie o dzieło, kwota stanowiąca koszt dla Pracodawcy jest wykorzystana najbardziej efektywnie, bo aż 91% budżetu jaki Pracodawca przeznacza na wynagrodzenie, trafia do kieszeni Pracownika.

Oczywiście żeby uzyskać pełen obraz trzeba przyjrzeć się również kwestii urlopu i ubezpieczenia zdrowotnego – o tym będzie dalej.

Faktem jest, że zarobki Pracownika dzięki przejściu na umowę o dzieło mogą być wyższe nawet o 1640 zł – co miesiąc!

UMOWA ZLECENIE

(student do 26-go roku życia) – czyli jak uzyskać wzrost wynagrodzenia o 71% do kwoty 3424 zł.

Przy umowie zlecenie dla studenta do 26-go roku życia sytuacja jest podobna do umowy o dzieło, z lekką przewagą tej drugiej. Zobacz jak wygląda to na wyliczeniach.

Podstawiłem dane:

otrzymałem taki wynik:

Jak widać, przy tym samym obciążeniu dla Pracodawcy, Pracownik (student) zarabia 3424 zł czyli o ponad 71% więcej niż pierwotnie (1424 zł więcej).

Przy umowie zlecenie dla studenta do 26-go roku życia, kwota stanowiąca koszt dla Pracodawcy jest wykorzystana bardzo efektywnie, ponieważ 86% budżetu jaki Pracodawca przeznacza na wynagrodzenie, trafia do kieszeni Pracownika (studenta). Całkiem opłacalna forma.

SAMOZATRUDNIENIE – Mały ZUS

(czyli sposób na pensję o 52% wyższą

Do obliczeń przyjąłem, że Samozatrudniony wystawia pracodawcy fakturę na kwotę 4000 zł netto, płaci preferencyjny ZUS dla początkujących przedsiębiorców (zgodnie z prawem nie jest to możliwe, jeśli pracuje wyłącznie na rzecz byłego Pracodawcy, w takiej sytuacji najlepiej mieć jeszcze innych zleceniodawców, żeby płacić legalnie preferencyjny ZUS) w kwocie około 430 zł miesięcznie przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia działalności, a jego jedyne koszty to księgowość i telefon komórkowy, czyli jakieś 100 zł miesięcznie.

Korzystając z kalkulatora Samozatrudnienia dostępnego tutaj >>> obliczam kwotę jaka zostanie w kieszeni Samozatrudnionego, po odliczeniu wszelkich podatków i kosztów.

Sytuacja wygląda następująco:

Wynagrodzenie wyniesie 3036 zł miesięcznie, jest to o 52% więcej niż na umowę o pracę (1036 zł), ale… tylko przez 24 miesiące. Zobaczmy zatem jak ta sytuacja będzie wyglądała przy tzw. pełnym ZUS-ie.

SAMOZATRUDNIENIE – Pełny ZUS

czyli sposób na pensję o 27% wyższą.

Do obliczeń przyjąłem kwoty jak wyżej, z tym, że kwota odprowadzana do ZUS wynosi już ponad 1000 zł miesięcznie (i z pewnością będzie rosła). Korzystając z kalkulatora Samozatrudnienia dostępnego tutaj >>> obliczam kwotę jaka zostaje w kieszeni Samozatrudnionego, po odliczeniu wszelkich podatków i kosztów.

Sytuacja wygląda tak:

Wynagrodzenie Samozatrudnionego wyniesie 2534 zł miesięcznie, jest to o 27% (534 zł) więcej niż na umowie o pracę. Koszt pełnego ZUS w tym przypadku czyni samozatrudnienie zupełnie nieopłacalnym, o czym za chwilę się przekonasz.

Przy samozatrudnieniu, kwota stanowiąca koszt dla Pracodawcy jest wykorzystana mało efektywnie, ponieważ tylko 63% budżetu jaki Pracodawca przeznacza na wynagrodzenie, trafia do kieszeni Pracownika.

UMOWA ZLECENIE – czyli stabilne 26%

Podstawiłem następujące dane:

otrzymałem taki wynik:

zielony – pensja Pracownika „do ręki”.
niebieski – pensja Pracownika brutto – wpisana do umowy o pracę.
czerwony – faktyczny koszt zatrudnienia Pracownika jaki ponosi Pracodawca, wynikający tylko z umowy o pracę.

Jak widać, przy tym samym obciążeniu dla Pracodawcy, Pracownik zarabia o ponad 26% więcej (520 zł) niż pierwotnie na umowę o pracę, czyli w zasadzie tyle i zarabiałby jako Samozatrudniony.

Ten przykład dobitnie pokazuje, że jeśli Pracownik zarabia w modelu, w którym ma jednego zleceniodawcę, gotowego przeznaczyć na jego wynagrodzenie maksymalnie 4000 zł to zakładanie działalności gospodarczej jest pomysłem NIETRAFIONYM, a wraz ze wzrostem składek do ZUS dochód Samozatrudnionego będzie jeszcze spadał.

Przy umowie zlecenie, kwota stanowiąca koszt dla Pracodawcy jest wykorzystana mało efektywnie, ponieważ tylko 63% budżetu jaki Pracodawca przeznacza na wynagrodzenie, trafia do kieszeni Pracownika.

Różnice między formami zatrudnienia

Poniższa tabela pokazuje kluczowe różnice pomiędzy poznanymi przez Ciebie formami zatrudnienia.

W dalszej części artykułu dowiesz się, jak rozwiązać trzy najbardziej palące kwestie związane z alternatywnymi formami zatrudnienia, czyli: Ubezpieczenie Zdrowotne, Emerytura i Urlop.

UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE

w przypadku umowy o dzieło

Jeżeli obawiasz się, że pracując w oparciu o umowę o dzieło nie będzie przysługiwało Ci prawo do opieki zdrowotnej w NFZ, to jest kilka możliwych rozwiązań:

  • Możesz być zatrudniony na dowolną część etatu (na umowę o pracę) w innej firmie, która nie współpracuje z Tobą w oparciu o umowy o dzieło.
  • Jeśli Twój małżonek/małżonka pracuje w oparciu o umowę o pracę, wystarczy, że zgłosi do swojego pracodawcy prośbę o dopisanie Cię do ubezpieczenia.
  • Możesz wykupić dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w NFZ za kwotę około 355 zł miesięcznie – może być też wymagana jednorazowa opłata dodatkowa, jeśli miałeś/aś dłuższą przerwę w ubezpieczeniu zdrowotnym, zgodnie z poniższym wykazem, dostępnym tutaj >>>

Żeby uniknąć przerw w ubezpieczeniu wystarczy zarejestrować się jako osoba bezrobotna, lub podjąć na jakiś czas pracę w innej formie niż umowa o dzieło.

W ten sposób problem ubezpieczenia można łatwo rozwiązać – zostanie jeszcze spora nadwyżka gotówki.

EMERYTURA

w przypadku umowy o dzieło… i nie tylko

Według danych z raportu „Prognoza ludności na lata 2014-2050” opracowanego przez GUS, który znajdziesz tutaj >>> średnia długość życia w Polsce będzie wyglądała następująco:

Z tabeli jasno wynika (i potwierdzają to dane statystyczne z krajów rozwiniętych bardziej niż Polska), że średnia długość życia stale się wydłuża.

Trudno wyrokować, czy ten trend się utrzyma, ale wszystko na to wskazuje. Ten sam raport przyjmuje, że w latach 2014-2070 średni współczynnik dzietności w Polsce wyniesie około 1,5 dziecka na kobietę w wieku reprodukcyjnym (obecnie 1,3).

Zestawiając tylko te 2 statystyki, łatwo wyciągnąć wniosek, że młodzi ludzie nie będą w stanie finansować przyszłych emerytur, lub emerytury będą tak niskie, że nie wystarczą na utrzymanie, o ile w ogóle będą.

Ostatnie przejęcie przez ZUS środków z OFE, oraz niechęć kolejnych rządów do ograniczania przywilejów emerytalnych określonych grup zawodowych i radykalnej zmiany w emeryturach tylko pogłębiają problem.

Prognozy światowe „mówią”, że w ciągu najbliższych 20-30 lat, wiek uprawniający do świadczeń emerytalnych w krajach rozwiniętych trzeba będzie podnieść do 75-79 lat.

Na drugim biegunie są kraje głównie azjatyckie, w których obywatele nie ponoszą kosztów utrzymywania potężnych systemów emerytalnych, w zamian kultywuje się model rodziny, w którym rodzice opiekują się małymi dziećmi, a na starość dzieci przejmują opiekę nad seniorami.

Dzięki temu praca nie jest tak bardzo opodatkowana, a ludzie nie zaprzątają sobie głowy państwową emeryturą stawiając przede wszystkim na rodzinę.

Powinieneś sam/a wyciągnąć wnioski i zastanowić się, czy wierzysz w państwową emeryturę z ZUS czy wierzysz tylko w siebie, swoje możliwości i rodzinę.

Dla mnie sprawa jest oczywista – uważam, że emerytury z ZUS nie będzie w ogóle, a jeśli będzie to i tak jej kwota nie pozwoli na normalne funkcjonowanie, więc nie zaprzątam sobie głowy tym problemem, tylko robię wszystko żeby maksymalizować zyski tu i teraz. Ty wyciągnij własne wnioski…

Nawet jeśli dojdziesz do wniosku, że zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, to moim zdaniem zdecydowanie lepiej zrobisz samodzielnie inwestując nadwyżki finansowe. W podsumowaniu artykułu pokażę Ci o jakich kwotach mówimy.

URLOP

czyli jak odpoczywać będąc zatrudnionym na alternatywnej umowie.

Jeśli chcesz, to łatwo w oparciu o dane, które Ci zaprezentowałem możesz samodzielnie policzyć ile będzie Cię kosztowało 26 dni urlopu na alternatywnej umowie – ja wiem, że i tak jest to bardziej opłacalne niż umowa o pracę, w dodatku jeśli wypracujesz sobie z szefem model zdalnej współpracy, to będziesz w stanie zrobić w 3-4 godziny tyle, ile normalnie robiłeś w ciągu 8-mio godzinnego dnia pracy – zyskasz dodatkowy czas wolny, który jest bezcenny.

Kto może wykonywać umowę o dzieło…

i co może być dziełem?

Umowa o dzieło jest umową w której strony umawiają się na konkretny rezultat – dzieło. W umowie o dzieło, nie otrzymujesz wynagrodzenia za wykonywanie pracy, ale za jej rezultat. Dziełem może być mnóstwo rzeczy:

  • tekst reklamowy
  • program komputerowy
  • aplikacja
  • grafika
  • rysunek
  • artykuł
  • rzeźba
  • obraz
  • strona www
  • przeprowadzenie szkolenia, kursu, warsztatu, wykładu
  • wykonanie zdjęć
  • wykonanie projektu: budynku, ogrodu, odzieży, mebli, logo, formy
  • uszycie ubrania
  • przetłumaczenie tekstu
  • wykonanie nietypowego mebla
  • gra aktorska
  • artykuł dziennikarski
  • napisanie utworu muzycznego
  • śpiew
  • … i wiele innych

Dzieło może wykonywać praktycznie każdy. Dzieło wykonuje się na rzecz podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą – nie można wykonać dzieła na zlecenie osoby fizycznej.

Czyja praca nie będzie dziełem?

  • górnika
  • strażaka
  • policjanta
  • pracownika produkcyjnego
  • i innych osób, które wykonują pracę bez określonego rezultatu i podlegają nadzorowi Pracodawcy w miejscu pracy przez niego wyznaczonym

O umowie o dzieło przeczytasz więcej tutaj >>> oraz w kodeksie cywilnym.

Podsumowanie

Moim zdaniem jesteś już gotów z pełną świadomością podejmować decyzje zawodowe, które będą bezpośrednio wpływały na Twoje zarobki.

Dane finansowe i wyliczenia przedstawione w tym artykule mogą nie odzwierciedlać w 100% Twojej sytuacji i będą zmieniać się z upływem czasu, natomiast dałem Ci do ręki konkretne narzędzia, którymi możesz się posłużyć, żeby dokonać dokładnych obliczeń i zweryfikować jak bardzo możesz wpłynąć na swoje finanse jedną decyzją.

Jeśli:

  • planujesz rozpocząć działalność gospodarczą, to już wiesz jak policzyć, czy jest to dla Ciebie opłacalna forma współpracy ze zleceniodawcami
  • wkraczasz na rynek pracy, to właśnie dostałeś do ręki narzędzia, które pozwolą Ci zrozumieć istotę sprawy i dzięki temu będziesz skuteczniejszy w negocjowaniu swojego wynagrodzenia
  • prowadzisz już działalność gospodarczą i planujesz zatrudniać, to już wiesz z jakimi to się wiąże kosztami i na co zwracać uwagę, oraz ile faktycznie kosztuje Cię pracownik.

Chciałbym Ci również pokazać jak możesz wykorzystać kwotę nadwyżki wynikającej z alternatywnej formy zatrudnienia i na marnej lokacie z oprocentowaniem 4% w skali roku odłożyć w ten sposób pieniądze pozwalające na kupno mieszkania za gotówkę, w ciągu najbliższych 10 lat (już po odjęciu podatku Belki).

Poniżej zamieszczam dane na temat zysków z lokat dla poszczególnych kwot ujętych w pierwszej tabeli artykułu.

Oczywiście dałem Ci przykład inwestycji, który ma za zadanie pokazać Ci pewien mechanizm. To jakie decyzje podejmiesz zależy od Ciebie 🙂

O Mnie:

Cześć, mam na imię Ernest. Jestem specjalistą od reklamy i czynnym przedsiębiorcą, który doskonale rozumie biznes od strony praktycznej Jeśli szukasz specjalisty, który skutecznie zareklamuje Twój biznes, to świetnie trafiłeś :) Gwarantuje Ci indywidualne podejście, bez korporacyjnego sztywniactwa i kosmicznych cen za usługi. U mnie tylko "samo mięcho" :) Wiem jak promować biznes, potrafię przyjąć Twoją perspektywę jednocześnie patrząc na rynek od strony Twojego idealnego Klienta. To idealne połączenie. Tego nie da się nauczyć na etacie, tego nie można kupić, to dają lata praktyki biznesowej i zdobywania wiedzy, dzięki której dziś mogę napędzić również Twój biznes. Zdaję sobie sprawę, że Twoja firma stanowi dla Ciebie drogę do upragnionego celu oraz spełniania marzeń. Domyślam się, że nie prowadzisz jej tylko dla idei, ale również dla pieniędzy. Ja pomogę CI zdobyć Klientów - później piłka jest po Twojej stronie :)

20
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Dawid SzczepaniecMichałgośćWiesławCZEPJACZ Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Świętnie pokazane, dzięki. Słuchałem tej audycji w Kontestacji, ale czułem, że parę rzeczy mi wyleciało – nadrobiłem teraz. Mam jednak pytanie co do preferencyjnego zusu i samozatrudnienia – czy jest okay, jak jedynym zleceniodawcą „na fakturę” będzie mój były zleceniodawca na „umowę zlecenie”? W skrócie, czy pracodawca=zleceniodawca tutaj. Wiem, że to może podchodzić już pod interpretacje, ale ryzykuje zapytaniem 🙂

Dzięki za świetne audycje i wpisy!

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Cześć Bartek. Żebyś miał prawo do preferencyjnego ZUS w tym przypadku musi zachodzić jedna z dwóch sytuacji:

1. Pomiędzy Tobą a byłym pracodawcą nie istniał „stosunek pracy” w roku obecnym i poprzedzającym rozpoczęcie działalności gospodarczej – czyli nie możesz być zatrudniony na umowę o pracę. Umowy cywilnoprawne (zlecenie, dzieło, umowa agencyjna) NIE STANOWIĄ stosunku pracy.

2. Nawet jeśli pracowałbyś w oparciu o „stosunek pracy”, to masz prawo do preferencyjnego ZUS, pod warunkiem, że zakres czynności, które wykonujesz na rzecz byłego pracodawcy, będzie odmienny od tego, który wykonywałeś będąc zatrudnionym na umowę o pracę 🙂

Kamila
Gość
Kamila

Optymalizacja jak najbardziej trafna. Tylko nasuwa się pytanie: „Skąd ZUS będzie miał pieniądze na świadczenia dla obecnych emerytów?” Może obecnie pracujące pokolenie może sobie pozwolić na niepłacenie ZUS-u, ale czy Ci 70-80 latkowie będą mieli za co żyć? Tu potrzebna jest mentalna zmiana, tak, żeby wyłączyć Państwo z wtrącania się w sprawy rodzinne. A na to potrzeba pewnie 15-20lat… Generalnie artykuł bardzo praktyczny, ponieważ każdy może „w cudowny sposób” podwyższyć sobie pensję.

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Witaj Kamila. Ja pokazuję mechanizm, każdy indywidualnie powinien ocenić na ile jest to dla niego opłacalne i warte wdrożenia 🙂

Wiesław
Gość
Wiesław

Erneście – kawał dobrej roboty – mam nadzieję, że „otwierającej wielu ludziom oczy” (a raczej świadomość).

Wpisuję tu, bo „słówko do Kamili”:
1/ Dlaczego „martwisz się o ZUS” skąd ma wziąć pieniądze na obecne świadczenia? To „temat rzeka”, ale w kontrze do tego zmartwienia: dlaczego mojej teściowej (ponad 40 lat pracy i płaconych składek do ZUS) nie stać na zakup codziennej gazety? Czyżby za mało wypracowała sobie?
2/ Czy (hipotetycznie) jeśli nie będę płacił do ZUS i jednocześnie nic od ZUS później nie będę chciał, to jest to fair wobec Państwa, społeczeństwa? (z premedytacją nie piszę wobec ZUS)

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Dzięki Wiesław – zapraszam po więcej 🙂

9groszy.pl
Gość
9groszy.pl

Witam Erneście serdecznie gratuluję merytorycznych audycji w Kontestacji i wpisów na tym blogu. Istnieją jeszcze dwa sposoby optymalizacji zus, a mianowicie założenie fundacji oraz spółki z o.o. Jeśli zaś chodzi o składkę zdrowotną to wystarczy mieć podpisaną z jakąś firmą umowę zlecenie na 50 złoty miesięcznie i składki są od niej odprowadzane 🙂 Taki mamy chory system 🙂

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Dziękuję serdecznie 🙂 Zgadza się, potwierdzam te 2 sposoby, jednak są one odrobinę droższe dla przeciętnego zjadacza chleba, dlatego z premedytacją je pominąłem w tym artykule…

Odnośnie składki zdrowotnej, dokładnie tak to wygląda.

Sama Sp. z o.o. też nie musi być droga w założeniu o czym wspominam zdaje się w tej audycji: http://tinyurl.com/pnjc49u

Zapraszam do siebie częściej 🙂

Tomasz
Gość
Tomasz

nic nie kosztujesz pracodawcy – to Ty zarabiasz dla niego pieniądze, a nie on dla Ciebie…

Oczywiście państwowa mafia odbierze Ci pod przymusem większą ich część, co się pomału zmienia – coraz większy ucisk fiskalny skłania coraz więcej osób do emigracji

Sklep internetowy Palimy
Gość
Sklep internetowy Palimy

Świetny artykuł, wszystko dokładnie przeanalizowane (aż sobie zapisałem go na dysku na wszelkie wypadek :)). Jeżeli będą powstawały podobne, to na pewno zagości tu wielu użytkowników 🙂 Na razie leci ode mnie like i czekam na więcej!

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Dziękuję za docenienie mojego wkładu 🙂 Artykuły będą głównie z zakresu prowadzenia biznesu, zarabiania, pozyskiwania finansowania, mnóstwo o rozwoju osobistym i kreatywności – chcę zapewnić jak najlepszy poziom merytoryczny. Sam jestem przedsiębiorcą, więc znajdziesz tutaj naprawdę masę praktycznych rzeczy, znakomitej jakości. Jeśli chcesz być na bieżąco zachęcam do polubienia FanPage na Facebook i zapisania się na Newsletter. Chętnie przyjmuję również sugestie dotyczące treści, które czytelnicy chcieliby tutaj znaleźć. Jeśli ktokolwiek ma jakieś pytania z zakresu tego w czym się specjalizuje (zakładka Współpraca) to proszę pisać, będę starał się w miarę możliwości odpowiadać na łamach bloga, na najbardziej palące kwestie dotyczące… Czytaj więcej »

Telepracownik
Gość
Telepracownik

Trochę generalizacja odnośnie umowy o pracę. Informatycy mogą mieć 50% kosztów uzyskania przychodu od twórczej części pracy.
Dalej jako telepracownik czas pracy bardzo elastyczny, zero pilnowania co, gdzie i kiedy, po prostu ma być zrobione.

Bartek
Gość
Bartek

Co do samozatrudnienia bez preferencyjnego ZUS’u, jest ono opłacalne jeżeli wpadasz w II próg podatkowy. Wówczas możesz wybrać stawkę liniową 19%, a nie 32%, jak to jest w przypadku osoby fizycznej bez działalności gospodarczej.

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Masz rację Bartek.

Mając na uwadze, że ogromna większość firm upada w ciągu pierwszych 24 miesięcy prowadzenia działalności, a ich właściciele nie osiągają dochodów powyżej pierwszego progu podatkowego, pominąłem te wyliczenia, zakładając, że Ci osiągający większe dochody już sami całkiem nieźle sobie radzą.

Artykuł zdecydowanie dotyczy osób nieco gorzej sytuowanych, którym ta wiedza jak wynika z mojego doświadczenia jest najbardziej potrzebna.

Ps. Ja odradzam w ogóle prowadzenie działalności w formie „Osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą” i szerzej omawiam ten temat w jednej z moich audycji tutaj http://tinyurl.com/pnjc49u

CZEPJACZ
Gość
CZEPJACZ

Dużo błędów.
„8-mio godzinnego”? Pisze się „8-godzinnego”.
Zawsze mnie fascynowało, że ludzie potrafią „dołożyć” sobie roboty (wpisać więcej znaków), żeby popełnić błąd.

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Dziękuję za uważne przeczytanie artykułu i zwrócenie uwagi na błąd. Popracuję nad tym 🙂

gość
Gość
gość

musiałeś chociaż coś napisać i zaistnieć… bez sensu ta uwaga, merytorycznie błędów brak.

Michał
Gość
Michał

Profesjonalny artykuł na konkretnych liczbach. Ludzie boją się nie płacić ZUS bo myślą, że to dla nich strata podczas gdy jest na odwrót. Pomijając oczywisty aspekt finansowy, płacenie ubezpieczeń społecznych jest szkodliwe moralnie dla społeczeństwa. Bo skoro mam gwarantowane leczenie lub rentę bez względu na to co robię, no to mogę chlać, ćpać, być piratem drogowym itd… Jak człowiek ze swojej winy powoduje wypadek drogowy to dostaje podwyżkę składki ubezpieczeniowej. W przypadku składki zdrowotnej w NFZ jest ona stała bez względu na to jak ktoś się prowadzi… Polecam tego bloga jak i Twoje audycje znajomym, także zapowiada się wzrost grona… Czytaj więcej »

Ernest Gurgól
Gość
Ernest Gurgól

Dziękuję Mchał. Proszę pamiętaj o tym, że ja nie chcę wywracać systemu społeczno-gospodarczego do góry nogami (choć moim zdaniem w kilku obszarach przydałyby się radykalne zmiany). Celem mojego bloga jest dostarczenie ludziom informacji o tym, że można inaczej, otworzenie oczu na pewne sprawy. W jakimkolwiek dążeniu do pieniędzy, sukcesu, harmonii, jest jedna okrutnie brutalna i fundamentalna prawda – to wymaga zmiany mentalnej, przełamania utartych schematów myślenia i otworzenia swojej głowy na treści, które na co dzień lekceważymy. Każdy jest u mnie mile widziany, więc zapraszaj kogo tylko chcesz, bo to jest ważne, żeby ludzie w końcu zrozumieli, że mają ogromny… Czytaj więcej »

Dawid Szczepaniec
Gość
Dawid Szczepaniec

chcę zatrudnić pracownika, chce dać mu jak najwięcej (być wobec niego fair) jednak jednocześnie chcę ponieść jak najniższe koszty. Znajomy wspomninał mi (i jednocześnie wnioskuję to z Twojego artykułu), że np. mogę zatrudnić go na umowę zlecenie np. na 100zł on dzięki temu ma prawo do emerytury, jest ubzepizeczony a ja go „legalnie” zatrudniam. Moje koszty względem takiej osoby spokojnie zamkną się w 150zł.

Czy to wszystko się zgadza?

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.